LUDZIE
"Piotruś Fan" i niezwykła kolekcja flipperów

Wielu z nas wychowało się w salonach gier – lokalnych ośrodkach społeczno-kulturalnych, będących lekko opóźnionym łącznikiem z Zachodem. Dziś miejsca z flipperami to już muzea, w których można dotknąć eksponatów i spotkać innych fanów podróży w czasie.

Patryk Kościelniak
Czubek, Czubon, Game Doc – to wszystko ksywki prof. dr. hab. Piotra Czubkowskiego, wybitnego transplantologa dziecięcego z Centrum Zdrowia Dziecka. Jak to się stało, że lekarz zafascynował się retrogamingiem i światem pinballi? Cóż, jak sam twierdzi, pasja nie ma nic wspólnego z codziennym życiem. To osobna przestrzeń, obszar obsesji ponad podziałami. Co ważne, nie jest to chwilowa fascynacja, gdyż Piotr kolekcjonował gry retro właściwie od zawsze – konsekwentnie, cierpliwie, bez planu na muzeum, za to z intuicją archiwisty.
Początkowo kolekcja była gromadzona wyłącznie w piwnicy domu. Flipperów stało tam zaledwie kilka, ustawionych ciasno w niskim pomieszczeniu, które bardziej przypominało techniczne zaplecze niż wystawę. W tym podziemnym „piekiełku” – pełnym kabli, zapachu smaru i dźwięku cewek – powstał jednak pierwszy, nieformalny prototyp miejsca, które „Czubek” chciał kiedyś otworzyć dla ludzi. To tam testował nie tylko maszyny, lecz także ideę wspólnego grania oraz spotkania ponad zróżnicowaniem wiekowym, zawodowym i tym wynikającym z doświadczenia.
Calsu Itqu


Dołącz do nas

Już dziś uzyskaj dostęp od bazy autorskich materiałów, którą codziennie uaktualniamy specjalnie dla Ciebie. Wybierz swój plan taryfowy.

kup subskrypcję

Czytaj więcej