Classicauto Market
Classicauto Market w Targach Kielce: Od Fiata za 8800 zł do Ferrari za 425 tys. zł.

Ponad 40 wystawców, przeszło 80 pojazdów oraz stoiska z motoryzacyjnymi przedmiotami o łącznej wartości przekraczającej 12 mln zł – tak w liczbach prezentował się tegoroczny Classicauto Market, który odbył się w dniach 11–12 lipca w Targach Kielce.

Wioletta Szafoni
Michał Podemski
Cały motoryzacyjny weekend odwiedziło ponad 28 tys. osób, a wielu gości przyjechało nie tylko oglądać samochody, lecz także znaleźć klasyka dla siebie.
Przez dwa dni sprzedaż prowadzono zarówno w hali, jak i na terenie zewnętrznym. Na kupujących czekały samochody gotowe do jazdy, egzemplarze będące w trakcie odbudowy oraz projekty wymagające kompleksowej renowacji. Oferta obejmowała niedrogie youngtimery, klasyczne terenówki, sportowe roadstery, amerykańskie auta z dużymi silnikami oraz rzadkie samochody kolekcjonerskie wyceniane na kilkaset tysięcy złotych. Classicauto Market to miejsce stworzone z myślą o rzeczywistej sprzedaży samochodów, bezpośrednich spotkaniach właścicieli z kupującymi oraz dokładnym sprawdzaniu pojazdów przed podjęciem decyzji o zakupie.
M. Podemski
Tu naprawdę kupowano samochody
Sprzedażowy charakter Classicauto Market był widoczny przez cały weekend. Przy samochodach trwały rozmowy o ich historii, wykonanych naprawach i stanie technicznym. Odbywały się jazdy próbne, szczegółowe oględziny oraz negocjacje cenowe.

Kilkanaście aut sprawdzono na podnośniku. Kupujący mogli dokładnie obejrzeć podwozie, elementy zawieszenia oraz miejsca, których nie widać podczas standardowych oględzin. Na miejscu dostępni byli również rzeczoznawcy, którzy oceniali stan, oryginalność i rzeczywistą wartość wybranych samochodów.

W czasie dwóch dni na miejscu sprzedano ponad pięć pojazdów. Jednym z samochodów, który jeszcze podczas wydarzenia znalazł nowego właściciela, był Mercedes SLK z 1998 r. Pojawił się na Classicauto Market jako jedna z ofert, a wyjechał już z nowym właścicielem. Takie transakcje najlepiej pokazują, że zakup klasyka oznacza nie tylko zmianę właściciela, lecz także początek kolejnego rozdziału w historii samochodu.Na tym jednak sprzedaż się nie zakończyła. Rozmowy rozpoczęte w Kielcach nadal trwają, dlatego ostateczna liczba sprzedanych pojazdów może jeszcze wzrosnąć.
M. Podemski
Od auta do renowacji po gotowego klasyka
Najstarszym samochodem oferowanym podczas tegorocznej edycji była Lancia Fulvia z 1965 r., wyceniona na 98 tys. zł. Najtańszą propozycję stanowił natomiast Fiat Tipo z 1994 r., oferowany za 8800 zł. Osoby poszukujące klasycznej terenówki do własnego projektu mogły wybierać spośród Land Roverów Series III z lat 70. i 80. Egzemplarze wymagające renowacji kosztowały od 16 900 do 22 500 zł. Na drugim końcu skali znajdował się odrestaurowany Land Rover 109 Series IIA z 1969 r., wyceniony na 111 tys. zł. Tak szeroka rozpiętość cenowa pokazała, że świat klasycznej motoryzacji nie jest zarezerwowany wyłącznie dla kolekcjonerów dysponujących dużym budżetem. Można było znaleźć zarówno niedrogi samochód do odbudowy, jak i gotowy pojazd kolekcjonerski.
J. Ziółkowski
Toyota, której nie dało się przeoczyć
Wśród bardziej nietypowych ofert wyróżniała się Toyota Model F z 1989 r., oferowana za 43 tys. zł. Charakterystyczna sylwetka japońskiego vana sprawiała, że trudno było przejść obok niego obojętnie. Toyota pokazała, że kolekcjonerzy coraz częściej spoglądają poza sportowe coupé i luksusowe limuzyny. Rzadko spotykane samochody rodzinne oraz użytkowe również stają się pełnoprawnymi klasykami, szczególnie gdy zachowały się w dobrym stanie i reprezentują stylistykę, która niemal całkowicie zniknęła z ulic. Wśród sportowych propozycji znalazło się także Porsche Boxster z 2000 r., wycenione na 75 tys. zł. Była to interesująca oferta dla osób poszukujących pierwszego Porsche – samochodu z rozpoznawalnym znaczkiem, klasyczną sylwetką roadstera i ceną pozostającą w zasięgu szerszej grupy miłośników motoryzacji.
J.Ziółkowksi P.Kozłowski
Włoskie samochody z charakterem
Włoska motoryzacja była reprezentowana przez kilka bardzo różnych modeli. Obok najstarszej w ofercie Lancii Fulvii pojawiła się Alfa Romeo 156 GTA z 2003 r., oferowana za 85 tys. zł. Szczególną historię miała Alfa Romeo 164 z 1997 r., wyceniona na 35 tys. zł. Samochód wyróżniał się oryginalnym autografem Enrica Fumii, projektanta nadwozia modelu 164. Ten nietypowy detal nadawał egzemplarzowi dodatkową wartość kolekcjonerską. Jedną z najciekawszych historii tegorocznego Classicauto Market było jednak Ferrari 360 Modena z 2000 r.. W sobotę samochód oferowano za 425 tys. zł. W niedzielę kartka informująca o sprzedaży niespodziewanie zniknęła. Jak wyjaśnił właściciel, dowiedział się, że jego egzemplarz może być jednym z zaledwie 15 takich samochodów na świecie. Najwyraźniej Ferrari potrzebowało tylko jednej nocy w Kielcach, aby z auta przeznaczonego na sprzedaż ponownie stać się rodzinnym skarbem.
J.Ziółkwoski
Amerykańska moc i europejskie youngtimery
Na miłośników amerykańskiej motoryzacji czekał między innymi Dodge Viper z 2004 r., wyceniony na 249 tys. zł. Nie zabrakło także Forda Mustanga z 1967 r. oraz Chevroletów Corvette. Ciekawą i zdecydowanie rzadziej spotykaną propozycją był Jeep Viasa Commando z 1974 r., oferowany za 48 800 zł. Wśród europejskich youngtimerów pojawiło się natomiast między innymi BMW E34. Różnorodność dostępnych aut sprawiała, że własnego faworyta mogli znaleźć zarówno miłośnicy amerykańskich silników, włoskiego wzornictwa i niemieckich limuzyn, jak i osoby poszukujące oryginalnego samochodu do odbudowy.
j. Ziółkwoski M.Podemski
Mercedesy, które znalazły swoich odbiorców
W ofercie nie zabrakło interesujących samochodów marki Mercedes-Benz. Kupujący mogli oglądać klasyczne modele W123, W124 i W201, a także znacznie rzadsze odmiany. Jednym z najbardziej nietypowych pojazdów był opancerzony Mercedes klasy S W140, który w przeszłości pełnił funkcję samochodu rządowego. Obok niego prezentowano dobrze zachowanego Mercedesa W123 z 1981 r. Nowego właściciela znalazł także wyjątkowy Mercedes E55 AMG z 1998 r. Sprzedaż tych samochodów potwierdziła, że odpowiednio przygotowane i interesujące egzemplarze nie muszą długo czekać na zdecydowanych kupujących.
P. Kozłowski
Golf GTI z perspektywy podnośnika
Z okazji 50-lecia modelu Volkswagen Golf GTI można było zobaczyć pierwszą i najnowszą generację kultowego samochodu. Jeden z egzemplarzy prezentowano również na podnośniku, dzięki czemu odwiedzający mogli dokładnie przyjrzeć się jego podwoziu, konstrukcji oraz zastosowanym rozwiązaniom technicznym.
Porównanie obu generacji dobrze pokazywało, jak przez pół wieku zmieniła się konstrukcja jednego z najbardziej rozpoznawalnych sportowych hatchbacków. Widok samochodu od spodu pozwalał lepiej poznać jego budowę i dostrzec różnice, które na pierwszy rzut oka pozostają niewidoczne.
M. Podemski
Nie tylko pełnowymiarowe samochody
Oferta ponad 40 wystawców nie ograniczała się do samych pojazdów. Na stoiskach można było znaleźć felgi, części, książki, motoryzacyjne gadżety, aktualne numery magazynu „Classicauto” oraz dziesiątki modeli kolekcjonerskich. Miniaturowe samochody cieszyły się powodzeniem zarówno wśród doświadczonych kolekcjonerów, jak i najmłodszych odwiedzających. Prezentowano również kolekcję Racing Car Cover. Jedną z tegorocznych nowości były rzeźby przedstawiające modele Porsche, przygotowane przez Speedform. Precyzyjnie wykonane formy łączyły motoryzację, nowoczesne wzornictwo i dekorację wnętrz.
M.Podemski
Motoryzacja, która pomaga
Podczas Classicauto Market nie zabrakło również akcentu charytatywnego. Licytację Fiata 125, z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie Wojtka Grabowskiego, przeniesiono do internetu. Aukcja jest nadal prowadzona online. Kolarzówkę wylicytowano natomiast za 2300 zł.
M.Podemski
Rynek z prawdziwego zdarzenia
Tegoroczny Classicauto Market po raz kolejny udowodnił, że sprzedaż klasycznych samochodów może łączyć pasję z profesjonalnym podejściem do zakupu. Ponad 40 wystawców, przeszło 80 pojazdów oraz stoiska z ofertą o łącznej wartości przekraczającej 12 mln zł pokazały skalę i różnorodność wydarzenia. Najważniejsze były jednak rozmowy prowadzone przy samochodach, jazdy próbne, oględziny na podnośniku i opinie rzeczoznawców. Classicauto Market pozwala spotkać właściciela pojazdu, poznać historię konkretnego egzemplarza, sprawdzić jego rzeczywisty stan i podjąć świadomą decyzję zakupową. Dla jednych był to weekend poszukiwania pierwszego youngtimera, dla innych okazja do znalezienia kolejnego samochodu do kolekcji. Część odwiedzających wyjechała z wydarzenia jako nowi właściciele klasyków, a kolejne transakcje mogą zostać sfinalizowane w najbliższym czasie. To właśnie możliwość bezpośredniej rozmowy ze sprzedającym, sprawdzenia samochodu na podnośniku i skorzystania z opinii rzeczoznawców sprawia, że Classicauto Market wyróżnia się na tle tradycyjnych ogłoszeń internetowych. Tutaj decyzje o zakupie zapadają przy samochodach, a nie przed ekranem komputera.
M.Podemski
Kolejne spotkania z Classicauto Market
Tegoroczny sezon Classicauto Market trwa dalej. Kolejne wydarzenie odbędzie się 13 września na Torze Poznań, a następne – 4 października na stadionie Legii Warszawa. Podczas kolejnych edycji Classicauto Market będzie można znaleźć nie tylko samochody na sprzedaż, lecz także firmy świadczące usługi związane z klasyczną motoryzacją – od renowacji i kompleksowej odbudowy pojazdów, przez naprawy mechaniczne, blacharskie i tapicerskie, aż po dobór części, wyceny oraz profesjonalne doradztwo. To przestrzeń dla każdego, kto chce kupić klasyka, odrestaurować własny samochód albo znaleźć specjalistów, którzy pomogą przywrócić wyjątkowemu pojazdowi dawny blask.
M. Podemski


Czytaj więcej