CA 231
Nowy Numer
Audi UR-Quattro po 20 latach znów na okładce Classicauto
Rafał Sękalski
Dwadzieścia lat to w motoryzacji cała epoka. Dla „Classicauto” to moment, w którym warto sprawdzić, czy punkt odniesienia, od którego wszystko się zaczęło, wciąż pozostaje aktualny. Styczniowy numer otwiera obchody 20-lecia magazynu nieprzypadkowo. Na okładkę wraca Audi ur-quattro – dokładnie to samo auto, które pojawiło się w drugim wydaniu CA dwadzieścia lat temu. Dziś jest po pełnej renowacji, w doskonałej kondycji, ale z jednym wyjątkowym detalem: na masce silnika pozostał ślad po dawnej naklejce „Classicauto”. Wżarł się w lakier tak mocno, że nie dało się go usunąć. I bardzo dobrze. To namacalny znak historii, która naprawdę się wydarzyła.
Ten motyw powraca w wielu miejscach tego numeru. W dziale „Design” przyglądamy się drodze Gerry’ego McGoverna – projektanta, który przez lata definiował nowoczesnego Land Rovera. Jego relacja z koncernem JLR najwyraźniej dobiegła końca, choć oficjalnie nikt tego nie potwierdził. To wymowny znak czasów, w których nawet wielkie nazwiska funkcjonują w cieniu niejednoznacznych komunikatów.
Z zupełnie innej perspektywy patrzymy na historię Piotrka i BMW E21 – „Latającej Cegły”. Prywatny projekt, który miał być spełnieniem marzenia, przerodził się w nową drogę zawodową opartą na renowacji, rzemiośle i pasji. Do CA wraca także Tomek – bohater cyklu „Człowiek i samochód” – tym razem z Datsunem 240Z, po wcześniejszym występie z Renault 5 GT Turbo.
W dziale „Ludzie” poznajemy Piotra Czubkowskiego, jednego z najbardziej cenionych transplantologów dziecięcych na świecie, który po godzinach buduje kolekcję flipperów, w tym absolutnie unikatowych egzemplarzy. Są też podróże zimowe Volkswagenem Californią do Norwegii, opowieści o rekordach prędkości sprzed 100 lat, historia narodzin Bibendum Michelina oraz raport rynkowy o modelach z potencjałem klasycznym, które można teraz kupić za rozsądne pieniądze.
Patrzymy jednak nie tylko wstecz. W „CA Now” relacjonujemy pierwsze jazdy nową Neue Klasse, czyli BMW iX3 – samochodem otwierającym kolejny rozdział w historii marki. A z okazji 50-lecia Golfa GTI rozpoczynamy wspólnie z Volkswagenem i Czytelnikami poszukiwania egzemplarza GTI Mk1 z lat 1976–1979, gdyż chcemy taki właśnie kupić i przywrócić do pełnej świetności. Ten projekt będzie nam towarzyszył przez kolejne numery.
Dwudziestolecie to nie czas podsumowań, ale moment, by upewnić się, że wciąż wiemy, po co to robimy. I że ślady, których nie da się usunąć, są często tymi najcenniejszymi.

Życzę przyjemnej lektury!

Rafał Sękalski
Redaktor Naczelny


Czytaj więcej