CA 236.

Rotinger Dub it Festiwal i Toyota GX71 na okładce 236. Classicauto!

Motoryzacja od zawsze była pełna ludzi, którzy próbowali robić wszystko szybciej, mocniej i bardziej efektownie. Jednak najciekawsze historie zwykle rodziły się gdzieś obok głównego nurtu. Tam, gdzie ktoś zamiast podążać za gotowym schematem, postanowił zrobić coś po swojemu. Widać to doskonale w okładkowym materiale poświęconym Toyocie GX71 i kulturze, która narosła wokół takich aut. Dla jednych to tylko przesadnie przerobiona limuzyna z Japonii. Dla innych – manifest indywidualizmu i dowód na to, że motoryzacja wciąż potrafi być autentyczną formą wyrażania siebie. Rotinger Dub It Festival pokazuje, że emocje wokół takich projektów są dziś równie silne, jak wokół najbardziej ekskluzywnych klasyków.


Z podobnej potrzeby wyróżnienia się narodziła się kiedyś Alpina. Historia modelu B7 przypomina, że prawdziwy luksus nie zawsze musi krzyczeć. Czasem wystarczą dobre proporcje, subtelność i świadomość, że szybkość może iść w parze z elegancją.
W „Designie” wracamy do postaci Paula Bracqa – człowieka, który projektował samochody z niezwykłą lekkością i klasą. Mercedes 600, BMW Serii 7 czy francuskie projekty z późniejszych lat pokazują, że dobre wzornictwo nie potrzebuje przesady. Bracq należał do pokolenia projektantów rozumiejących, że linia samochodu powinna starzeć się godnie.
W „Designie” wracamy do postaci Paula Bracqa – człowieka, który projektował samochody z niezwykłą lekkością i klasą. Mercedes 600, BMW Serii 7 czy francuskie projekty z późniejszych lat pokazują, że dobre wzornictwo nie potrzebuje przesady. Bracq należał do pokolenia projektantów rozumiejących, że linia samochodu powinna starzeć się godnie.


Zupełnie inaczej, choć równie konsekwentnie, o własnej definicji motoryzacji opowiada Porsche 911 Targa. Samochód, który przez lata pozostawał trochę w cieniu bardziej oczywistych wersji 911, a dziś wydaje się jedną z najbardziej charakterystycznych odmian tego modelu.
Mocno wybrzmiewa również dział „Historia”. Wracamy do postaci Mieczysława Białkiewicza – człowieka o tak niezwykłej biografii, że trudno uwierzyć, iż wydarzyła się naprawdę. To polski żołnierz, artysta i projektant, który kilka razy musiał budować swoje życie od nowa. Obok niego pojawia się także Alejandro de Tomaso – człowiek, który przez całe życie próbował robić wszystko po swojemu.
Mocno wybrzmiewa również dział „Historia”. Wracamy do postaci Mieczysława Białkiewicza – człowieka o tak niezwykłej biografii, że trudno uwierzyć, iż wydarzyła się naprawdę. To polski żołnierz, artysta i projektant, który kilka razy musiał budować swoje życie od nowa. Obok niego pojawia się także Alejandro de Tomaso – człowiek, który przez całe życie próbował robić wszystko po swojemu.


Właśnie takie historie zostają z nami najdłużej. Nie te najbardziej oczywiste, lecz te, w których od początku było trochę odwagi, trochę uporu i bardzo dużo charakteru.
Zapraszam do lektury.
Rafał Sękalski
Redaktor Naczelny
Zapraszam do lektury.
Rafał Sękalski
Redaktor Naczelny

