POD PARAGRAFEM
Rejestracja aut w 2026 roku

Rok 2026 przynosi szereg reform, które mają na celu uporządkowanie procesu rejestracji pojazdów. Dyskusji i emocji jednak nie brakuje, zwłaszcza wśród importerów oraz osób sprowadzających samochody spoza Unii Europejskiej. warto spokojnie podejść do tematu i prześledzić dokładnie zagadnienie krok po kroku.

Wioletta Szafoni
Najważniejsze: nie będzie żadnego zakazu importu aut spoza UE. Rejestracja pojazdu będzie możliwa. Zmienia się jedynie ścieżka – ma być bardziej formalna, bardziej jednoznaczna i przede wszystkim ujednolicona. Tym samym cała procedura ma startować w stacji kontroli pojazdów. Diagnosta sprawdzi dokumentację, ogólny stan auta, działanie świateł oraz emisję spalin. Jeśli samochód nie będzie budzić żadnych wątpliwości, zostanie wydany dokument o dopuszczeniu do ruchu i będzie można zarejestrować pojazd w wydziale komunikacji. Jeśli jednak diagnosta dostrzeże coś, co wymaga dokładniejszego sprawdzenia, samochód zostanie skierowany do tzw. służby technicznej. To tam przeprowadza się bardziej szczegółowe badania, głównie w dwóch obszarach: emisji spalin oraz oświetlenia. Chcemy tu szczególnie zwrócić Waszą uwagę na najważniejszą rzecz dla osób kupujących auta spoza Unii – to właśnie badanie świateł będzie najczęstszym powodem skierowania pojazdu na dodatkowe testy w służbie technicznej.
Dlaczego? Ponieważ np. reflektory w autach amerykańskich są konstrukcyjnie inne – świecą symetrycznie, co nie spełnia europejskich norm. Jeśli linia światła jest nieczytelna, asymetria nieprawidłowa lub reflektory zostały przerobione, diagnosta skieruje pojazd na szczegółowe badanie. Koszt tej czynności może wynieść nawet ok. 8000 zł, zależnie od zakresu.W projekcie natomiast jasno wskazano koszt badania w stacji kontroli pojazdów – łącznie 1000 zł, na co składają się następujące opłaty:

• sprawdzenie kompletności i weryfikacja dokumentów przez uprawnionego diagnostę, w tym pod kątem sprawdzenia poziomu emisji zanieczyszczeń – do 600 zł;
• badanie w stacji kontroli pojazdów – do 200 zł;
• wydanie dokumentu przez uprawnionego diagnostę – do 200 zł.

Patrząc historycznie, kilka lat temu płaciliśmy przecież dokładnie tyle samo – 500 zł opłaty recyklingowej i 500 zł za kartę pojazdu – realnie więc koszt pozostał na bardzo podobnym poziomie. Można więc spokojnie powiedzieć, że to po prostu powrót do dawnego „tysiąc plus”, a nie jakaś nagła podwyżka z kosmosu.


Ułatwienia w urzędach komunikacji

• Jedna z najbardziej odczuwalnych zmian to likwidacja obowiązku legalizowania tablic rejestracyjnych, jeśli zachowujemy dotychczasowy numer. Do tej pory trzeba było fizycznie przynieść tablice do okienka, by nakleić nalepkę legalizacyjną. Teraz – jeśli tablice są czytelne i spełniają wymagania – zostają na samochodzie bez dodatkowych czynności. Wizyta w urzędzie staje się krótsza i mniej kłopotliwa.

• Kolejne ułatwienie: koniec z papierowym zaświadczeniem z przeglądu. Do tej pory, rejestrując auto kupione w Polsce, które nie miało wpisu ważności badania technicznego w dowodzie rejestracyjnym, musiałeś mieć przy sobie papierowe zaświadczenie z przeglądu. Teraz ten obowiązek znika. Urząd nie będzie już wymagał żadnego dokumentu ze stacji kontroli pojazdów, informacja o ważnym badaniu zostanie pobrana bezpośrednio z CEPiK-u. Mniej dokumentów – mniej stresu.

• Od czerwca podczas rejestracji nowych pojazdów urząd sam pobierze z systemu dokument COC, czyli świadectwo zgodności – pełny dokument homologacyjny auta, który do tej pory właściciel musiał dostarczać w wersji papierowej. To kolejne praktyczne ułatwienie.

• Wydłużony zostanie czas na rejestrację pojazdu dla spadkobierców – zamiast 30 będą mieli na to aż 60 dni. To ułatwienie daje więcej czasu na sfinalizowanie spraw spadkowych bez presji pilnego załatwiania formalności w urzędzie.

Przykładowe podwyżki opłat rejestracyjnych

• dowód rejestracyjny: z 54 do 62,50 zł,
• pozwolenie czasowe: z 13,50 do 16 zł,
• komplet zwykłych tablic: do 92,50 zł.

Wyjątek: tablice indywidualne – aż 3000 zamiast 1000 zł.
To najbardziej odczuwalna zmiana.


Rejestracja pojazdów online

Rusza rejestracja pojazdu w aplikacji mObywatel. W praktyce oznacza to, że wniosek o rejestrację złożymy cyfrowo, bez wizyty w urzędzie. Co więcej, nawet jeśli pojawimy się w wydziale komunikacji, papierowych formularzy ma tam już nie być, bo wnioski będą składane elektronicznie przy okienku. Aplikacja mObywatel jest już wdrażana, ale na razie działa tylko w podstawowym zakresie. Wniosek będzie można złożyć cyfrowo, jednak pełna obsługa – wraz z przesyłaniem dokumentów i kompletnym procesem „w tle”, bez wizyty w urzędzie – ma wystartować dopiero w 2027 r.

Dobre wiadomości dla komisów i importerów

Znika przepis, który od lat był powodem frustracji. Firma handlująca pojazdami, która sprzeda auto w ciągu 90 dni od zakupu w kraju lub od sprowadzenia z zagranicy, nie musi rejestrować go na siebie. Nie będzie żadnych kar. Dochodzi też rejestracja profesjonalna dla pojazdów używanych przez komisy i importerów, czyli legalne jazdy próbne na profesjonalnych tablicach. Pamiętajcie tylko, że każde auto korzystające z takich tablic musi mieć wykupione OC – UFG będzie to dokładnie sprawdzać.

KSeF – potencjalny problem, jeśli nie dopracują przepisów

Od 2026 r. faktury firmowe mają funkcjonować wyłącznie w systemie KSeF. Brzmi nowocześnie, jest jednak jedno „ale”: wydziały komunikacji jak na razie nie mają dostępu do KSeF. A przecież bez oryginału nie da się zarejestrować auta. Jeśli ten element nie zostanie szybko dopracowany, 2026 r. może przynieść chaos: opóźnienia, kolejki i pojazdy, które „czekają”, bo urząd nie ma jak potwierdzić faktury.

Co to wszystko oznacza w praktyce?

Zmian jest sporo i widać wyraźny kierunek: z jednej strony mamy mniej papierów, mniej biegania po urzędach i szybszą rejestrację, koniec legalizacji tablic, mniej dokumentów, więcej rzeczy załatwianych przez internet – i to akurat duży plus dla właścicieli pojazdów, komisów i importerów. Z drugiej strony stoją za to pojazdy spoza UE. Tu procedury są bardziej wymagające, a dodatkowe badania mogą oznaczać wyższe koszty. Branża musi się z tym liczyć, bo służby techniczne będą odgrywać dużą rolę.

Największą zagadką pozostaje KSeF – bez jasnych zasad nie wiadomo, jak urzędy będą weryfikować dokument zakupu, a to może być kluczowe przy rejestracji aut kupionych na fakturę VAT lub fakturę VAT marżę, zarówno przez firmę, jak i osobę fizyczną.

Ogólnie jednak nowe przepisy mają uporządkować obszar, który od lat pełen był niejasności. Rejestracja ma stać się prostsza, bardziej przewidywalna i coraz bardziej cyfrowa. Papierowe formalności powoli będą znikać, a cały proces pójdzie w końcu w stronę wygody.

Czy wszystko zadziała tak, jak zaplanowano? Zobaczymy w praktyce. Będziemy śledzić te zmiany i informować Was na bieżąco, bo dopiero codzienne funkcjonowanie nowych przepisów ujawni ich realny wpływ na kierowców i rynek.


Czytaj więcej