Denza

Chińczyk za pół miliona - Denza wchodzi do Europy
Chińska motoryzacja przestaje kojarzyć się wyłącznie z niską ceną, a coraz częściej postrzegana jest przez pryzmat świetnego stosunku jakości do ceny. Denza idzie jednak o krok dalej – ma ambicję rzucić wyzwanie topowym europejskim markom z segmentu premium.

Denza
W dużym skócie bo o Denzie Z9GT można się rozpisywać
W skrócie: Denza Z9GT to potężna, blisko 5,2-metrowa limuzyna typu shooting brake, pozycjonowana jako luksusowy rywal Porsche Panamery i Mercedesa Klasy S. Zaprojektowany przez Wolfganga Eggera flagowy model marki należącej do koncernu BYD zadebiutuje na polskim rynku już w czerwcu 2026 roku, oferując najwyższy standard wykończenia oraz technologiczne fajerwerki.
Konstrukcja opiera się na technologii CTB (Cell to Body) oraz innowacyjnej platformie e3 z trzema silnikami. Umożliwia ona niezależne sterowanie tylnymi kołami (skręt o 20°), co pozwala na tzw. „chód kraba” i uzyskanie promienia skrętu wynoszącego zaledwie 4,6 m. Do wyboru będą dwie jednostki: w pełni elektryczna oraz hybrydowa. Imponuje technologia ładowania – bateria o pojemności 122 kWh przyjmuje energię tak szybko, że uzupełnienie stanu od 10% do 70% zajmuje zaledwie 5 minut. Plug-in ma mniejszą baterie, ale ładuje się tak samo szybko. Poziom zaawansowania technologicznego jest niesamowity, ale tym razem nie to jest najważniejsze.
Konstrukcja opiera się na technologii CTB (Cell to Body) oraz innowacyjnej platformie e3 z trzema silnikami. Umożliwia ona niezależne sterowanie tylnymi kołami (skręt o 20°), co pozwala na tzw. „chód kraba” i uzyskanie promienia skrętu wynoszącego zaledwie 4,6 m. Do wyboru będą dwie jednostki: w pełni elektryczna oraz hybrydowa. Imponuje technologia ładowania – bateria o pojemności 122 kWh przyjmuje energię tak szybko, że uzupełnienie stanu od 10% do 70% zajmuje zaledwie 5 minut. Plug-in ma mniejszą baterie, ale ładuje się tak samo szybko. Poziom zaawansowania technologicznego jest niesamowity, ale tym razem nie to jest najważniejsze.

Denza
Chińskie Marki premium w natarciu
W polskiej ofercie pojawią się dwie główne wersje napędowe. Najmocniejsza odmiana elektryczna dysponuje trzema silnikami o łącznej mocy 1156 KM, co pozwala na sprint do „setki” w zaledwie 2,7 sekundy przy cenie wynoszącej 511 700 zł. Dla klientów preferujących napęd spalinowo-elektryczny przygotowano hybrydę plug-in o mocy 776 KM i zasięgu do 203 km w trybie bezemisyjnym, wycenioną na 447 200 zł.
Ceny te mogą być dużym zaskoczeniem, jednak warto zadać sobie pytanie: czy gdyby europejskie marki miały wycenić auto o takich parametrach, nie kosztowałoby ono dwa razy więcej? Choć kwota ta w relacji do osiągów może wydawać się okazją, nie zmienia to faktu, że znalezienie klienta na chiński samochód w tej klasie cenowej może być wyzwaniem – mimo mojego lekkiego sceptycyzmu w tej kwestii.
Ceny te mogą być dużym zaskoczeniem, jednak warto zadać sobie pytanie: czy gdyby europejskie marki miały wycenić auto o takich parametrach, nie kosztowałoby ono dwa razy więcej? Choć kwota ta w relacji do osiągów może wydawać się okazją, nie zmienia to faktu, że znalezienie klienta na chiński samochód w tej klasie cenowej może być wyzwaniem – mimo mojego lekkiego sceptycyzmu w tej kwestii.

denza